Cześć Córuś, jak tam, co tam, co u Ciebie, a nic, wstałam, kawę wypiłam, .......am,.....am, ....am, i to wszystko, może jakieś małe zakupki zrobię, a co u ciebie, po staremu, a co ciekawsze na blogu, fakt, to buziaczki, to pa.....
piątek, 30 sierpnia 2013
czwartek, 29 sierpnia 2013
Zielonka
Z powodu że pora odpowiednia i czas w końcu się ogarnąć a i przykładem z góry płynącym przeorientowałam się pokarmowo. O tym, że czytam etykiety to wiadomo, że unikam wody kranówy pracowicie dzieckiem donosząc sobie wodę ze źródełka, tyż, że z braku pracy konkretnie fizycznej naciągam się, przeciągam i rozciągam, tyż, ale że jak królik do wszystkiego żrę zielone, to tego chyba bym się nie spodziewała sama po sobie. Taka potrzebę mam na ten moment a i sklep mi dogadza. Zazdraszczam p. Jacku i jakby tak jechał pan do BN to z przyjemnością pozbawię pana części obfitości polnych :D
W każdym razie nabyłam droga kupna sałatę która zwie się chyba dębowa czy jakoś tak. Piękna, rozłożysta zawołała do mnie z kosza - weź i poźryj mnie, no weź! więc wzięłam i się ugięłam bo wagę miała konkretną jak nie sałata. Tak z 1,5 kg! Domem umyta, poszatkowana( wiem, wiem sałaty się nie kroi bo żelazo i coś, wiem!) w drobny mak zapełniła solidną reklamówkę i mam jak z marketu, czyste, umyte, pokrojone, i gotowe. Wiem, wiem, zielska nie trzyma się w plastiku bo coś tam, chwilowo trzymam...
A jak się dorobię to nabędę tabelteczki z zielonej kawy. Odsysa tłuszczyk konkretnie i jeszcze pare innych rzeczy robi ;pppp
W każdym razie nabyłam droga kupna sałatę która zwie się chyba dębowa czy jakoś tak. Piękna, rozłożysta zawołała do mnie z kosza - weź i poźryj mnie, no weź! więc wzięłam i się ugięłam bo wagę miała konkretną jak nie sałata. Tak z 1,5 kg! Domem umyta, poszatkowana( wiem, wiem sałaty się nie kroi bo żelazo i coś, wiem!) w drobny mak zapełniła solidną reklamówkę i mam jak z marketu, czyste, umyte, pokrojone, i gotowe. Wiem, wiem, zielska nie trzyma się w plastiku bo coś tam, chwilowo trzymam...
A jak się dorobię to nabędę tabelteczki z zielonej kawy. Odsysa tłuszczyk konkretnie i jeszcze pare innych rzeczy robi ;pppp
środa, 28 sierpnia 2013
Cezar
my love... hihihiihi oglądam go namiętnie przy każdej okazji. Zaklinacz psów....
Rady nie wszystkie, staram się wprowadzać w czyn, rezultaty są ... nie do końca takie jak bym chciała. Cóż, człowiek uczy się na błędach - mój glos to broń przepotężna ;p. i muszę trochę ograniczyć becydele. Duże psisko smagnięte słowem kuli się jak pierdółka, a nie o to mi chodziło. Psisko, które nigdy nie zaznało fizycznej przemocy z mojej strony. Z kolei Klocek z lekka się stabilizuje, w końcu ma 8 miesięcy, ale pracy nad nim jeszcze mnóstwo. Wkurza! skakanie na ludzi, bo kocha, przyjacielski, ciągnięcie na smyczy, ale Młąda chyba znalazła metodę no i potajemne obgryzanie zapiętków kapci. Wszystkie nadgryzione, o zabawkach nie wspominam bo w proch i pył zamieniane. Będzie okazja to wrzucę fotki.
Każdy psiarz wie jak wyglada gruba solidna lina z supłami na obu końcach do aportów, wie?wie! Klocek zamienił linę grubości mojego ramienia w kłąb puszysty i powłóczysty :/ od niego zaczyna poranny posiłek :/ leży i żuje, żuje, żuje i z zapalem połyka nici o ile nie uda mu się zabrać kłebowiska czegoś, a potem leży i chyrla i chyrla i chyrla ... koralików nie produkuje ...
Rady nie wszystkie, staram się wprowadzać w czyn, rezultaty są ... nie do końca takie jak bym chciała. Cóż, człowiek uczy się na błędach - mój glos to broń przepotężna ;p. i muszę trochę ograniczyć becydele. Duże psisko smagnięte słowem kuli się jak pierdółka, a nie o to mi chodziło. Psisko, które nigdy nie zaznało fizycznej przemocy z mojej strony. Z kolei Klocek z lekka się stabilizuje, w końcu ma 8 miesięcy, ale pracy nad nim jeszcze mnóstwo. Wkurza! skakanie na ludzi, bo kocha, przyjacielski, ciągnięcie na smyczy, ale Młąda chyba znalazła metodę no i potajemne obgryzanie zapiętków kapci. Wszystkie nadgryzione, o zabawkach nie wspominam bo w proch i pył zamieniane. Będzie okazja to wrzucę fotki.
Każdy psiarz wie jak wyglada gruba solidna lina z supłami na obu końcach do aportów, wie?wie! Klocek zamienił linę grubości mojego ramienia w kłąb puszysty i powłóczysty :/ od niego zaczyna poranny posiłek :/ leży i żuje, żuje, żuje i z zapalem połyka nici o ile nie uda mu się zabrać kłebowiska czegoś, a potem leży i chyrla i chyrla i chyrla ... koralików nie produkuje ...
wtorek, 27 sierpnia 2013
Kaszeby
zielone są, taki wniosek moge wysnuć w krótkiej wycieczki w tamte rejony, jedziesz i tylko pastwiska, krowy, pastwiska, konie, pastwiska i studnie żurawie na środku pastwiska, i lasy i zero zasięgu więc jak ktoś chce zniknąć z radaru - namiaru to okolice się nadają nawet bardzo.
Przy okazji usłyszałam fajną historie, on i ona, poznali się internetem, przyjechał na podwieczerz z walizeczką, siedzieli i gadali do białego rana a rankiem to on stwierdzil, zostaję z tobą do końca życia. Są już trochę, ona marzyła o domku i kawałku ziemi, pojechali gdzieś, stanęli przed furtką i wtedy usłyszała, masz, to twoje, na rocznicę dostała i domek i ziemi spłachetek. Łza się w oku kreci, bo ... sami rozumicie...
Przy okazji usłyszałam fajną historie, on i ona, poznali się internetem, przyjechał na podwieczerz z walizeczką, siedzieli i gadali do białego rana a rankiem to on stwierdzil, zostaję z tobą do końca życia. Są już trochę, ona marzyła o domku i kawałku ziemi, pojechali gdzieś, stanęli przed furtką i wtedy usłyszała, masz, to twoje, na rocznicę dostała i domek i ziemi spłachetek. Łza się w oku kreci, bo ... sami rozumicie...
poniedziałek, 26 sierpnia 2013
Przemoc
trzasnęła mnie po uszach, nie tak od człowieka, bezpośrednio, ale złotemi usty kolejnego mi-nistra w odniesieniu do mordobicia na plaży. Czegoś nie rozumiem, czemu robi się wielkie wydarzenie dyplomatyczne i cudne z powodu zwykłego mordobicia?, nadmiar testosteronu dał efekt w postaci 1 sztuki Meksykanina, o PL nikt nie wspomina. Jakoś nie słychać o pobitych Wietnamczykach, ciemnoskórych innych nacji ale nie o tem, głównie o wypowiedź mi-nistra.
Jakieś paragrafy KK stanowią, że przemoc jest be a on, że tylko państwo ma wyłączność na to, czyli, że co przemoc państwem jest cacy bo tak i już a przemoc międzyludzka, siermiężna jest be, szczególnie ta miedzynarodowa bo ktoś dostał po kupsze, więc czym jest nasza obecność na wschodzie, co się działo w Afganistanie, o Wietnamie i innych krajach wspominać nie będę.
Ta współczesność to sen paranoika, konia z rzedem temu kto się w tym połapie.
Z innej strony- ludzie nie mają pracy, bo wiadomo, przedsiębiorstwa "nierentowne" upadaja, końkurencja jest i kosiarka działa skutecznie a z drugiej to faktycznie pieniądze przysłowiowo leżą na ziemi trzeba znać tylko sposób jak podnieść.
Czy mi się chce?, pewnie że tak tylko 1. brak gotówki na poczatek, bo to nie działa tak jak se panstwo wymyśliło, że wystarczy chęć szczera 2. w tym pierdolniku strach cokolwiek zaczynać, bo zawsze się znajdzie paragraf żeby kogoś umoczyć, tak cudne jest prawo 3. chwilowy niedobór wiadomości w potrzebnym temacie, ale czasu mam dość i możliwości, więc to do nadrobienia. A na razie zasmarkana jestem konkretnie, chyrlam i charczę koncertowo, czego WAM nie życzę ;)
Jakieś paragrafy KK stanowią, że przemoc jest be a on, że tylko państwo ma wyłączność na to, czyli, że co przemoc państwem jest cacy bo tak i już a przemoc międzyludzka, siermiężna jest be, szczególnie ta miedzynarodowa bo ktoś dostał po kupsze, więc czym jest nasza obecność na wschodzie, co się działo w Afganistanie, o Wietnamie i innych krajach wspominać nie będę.
Ta współczesność to sen paranoika, konia z rzedem temu kto się w tym połapie.
Z innej strony- ludzie nie mają pracy, bo wiadomo, przedsiębiorstwa "nierentowne" upadaja, końkurencja jest i kosiarka działa skutecznie a z drugiej to faktycznie pieniądze przysłowiowo leżą na ziemi trzeba znać tylko sposób jak podnieść.
Czy mi się chce?, pewnie że tak tylko 1. brak gotówki na poczatek, bo to nie działa tak jak se panstwo wymyśliło, że wystarczy chęć szczera 2. w tym pierdolniku strach cokolwiek zaczynać, bo zawsze się znajdzie paragraf żeby kogoś umoczyć, tak cudne jest prawo 3. chwilowy niedobór wiadomości w potrzebnym temacie, ale czasu mam dość i możliwości, więc to do nadrobienia. A na razie zasmarkana jestem konkretnie, chyrlam i charczę koncertowo, czego WAM nie życzę ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)