wtorek, 7 lutego 2017

ten czas

jakoże siedzę w domu i czasem dopada mnie zniechęcenie, odpalam yt i ogladam. lista zaległości wyogladana, choć między Bogiem a prawdą to tak wyszłam z obiegu, że nie wiem co jest tryndy, a co nie. w każdym radzie Idy nie odglądam i oglądać nie będę. inne obrazki wybieram z listy dostępnej na yt i cda. czasem ktos coś poleci . no i wczoraj poleciałam poleceniem

https://www.youtube.com/watch?v=_f55CAT5kTI

i tez polecam.
jako zakazany przez długi czas.

poniedziałek, 6 lutego 2017

pińcet plus

no i mamy kolejnego dobroczyńcę!
Fukushima daje co godzinę 530 silvertów.
ten reaktor ma gest :D

przeżyjemy? są bakterie, które wytrzymują dawkę 500 silvertów. w fukushimie szlag trafił robota, który miał wytrzymać 1000.

mój staruszek zmarł na chorobę popromienną. tu w Polsce. w 66 roku. ile silvertów nałapał? a tylko zapomniał się i rękawicą podrapał się po głowie.
napromieniowana byłam i ja. bo na kolankach dzień przed śmiercią siedziałam u Niego. Żegnał się ze mną. ja żyję. tatuś nie.

my chyba schodzimy przy 10-ciu?
ja wiem. pl to nie japonia.
ja wiem, że promieniowanie tła to 1,5 do 2 silvertów.
ile teraz wynosi?

Panią Skłodowską i całą resztę z radością zutylizowałabym tym co sami wyprodukowali.


coby było śmieszniej, plotka netowa niesie, że na białorusi elektrownię atomową zbusowali na styku płyt tektonicznych. u niemców większość elektrowni atomu jest w stosunkowo niewielkim oddaleniu od wulkanu, który jest chwilowo nieaktywny. ale żyje. czeka w uśpieniu.
pojeby australijskie zafundowały nam dziurę ozonową. no bo wicie-rozumicie. były próby pod ziemią, na ziemi, nad powierzchnia, to trzeba było poćwiczyć w górnych warstwach atmosfery. tak mię się obiło o oczy.

zastanawiam się czy jest jakaś forma, fizyczna, mechaniczna, chemiczna, przed walącym w nas syfem.

klatka faradaya - w zasadzie żadem problem. póki jeszcze jest do kupienia stalowa siatka. ale jak ochronić dom, przed promieniowaniem różnych maści izotopów?

wicie. mi tam ryba. od dawna mi nie zależy. życie straciło swój smak. ale prócz mnie są miliony. takich, którym zależy. takich, którzy mają dzieci albo satysfakcję z życia.
doświadczenie uczy, że rząd da sobie radę.

więc?    umiesz liczyć, licz na siebie.

pińcet plus

nie wiem od czego zacząć. sadzę, że jakaś niedoróba była w procesie produkcji pogłowia ludzkiego. coś się komuś popierniczyło, heliski się zmotały i wyszły mutanty. ze zwojami nadmiernie zawitymi. z perspektywy dnia dzisiejszego i aktualnej wiedzy oraz odkładając na półkę mój przyrodzony pacyfizm, uznaję, że pewna pula powinna być w dniu narodziń zutylizowana wzorem spartan czy japończyków. szczególnie japończyków.
postaram się dotrzeć do tych, którzy powinni pierwsi powtórzyć krąg inkarnacyjny.
dziś- promieniowanie jakim uszczęśliwia nas DZIŚ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! fukuszima to zacne 500+ silwertów na godzinę. tak jakoś mistrzowie i świat reagowali przez ostatnie kilka lat na tą katastrofę, że pręty czy inne gówno przepaliły osłonę i wszystko idzie w pizdy czyli ołszyn. lezie se, lezie prądami, tłucze wszystko co się da. 

niedziela, 5 lutego 2017

z JP II

ponoć JP II powiedział, że jeśli robicie dobro, nastawcie się, że spotka was za to zło. nie wiem ile w tym prawdy ale hula po świecie.



tak se siedzę i myślę, co do tego słoja po tygodniu wrzucić. chyba to, że uczę się mimo wszystkiego znajdować w sobie miejsce spokoju. w sobie swój kawałek świata. łagodność. i chyba tyle.
a zewnętrznie wcale nie jest fajnie.
sprawy babciowe raz lepiej, raz gorzej. na Jej wylot do ciotki nie liczę. jest, będzie. trzeba się ogarnać. ją ogarnąć. wziąć trońkę w karby, zmotywować.
przelotny ptak, jak to ptak sra w swoje gniazdo. taka jego uroda. nie dotrzymuje własnych zobowiązań.
i tylko mnie doopa boli w przenośni i dosłownie.
Śpię na podłodze, jedyny mój kawałek świata to krzesło przy niby biurze.
nie tak miało być, nie tak.
ale huk z tym. nie takie rzeczy przeżyłam, przeżyję i to. był czas gdy wróciliśmy do pustego, zadłużonego, obsranego, pustego mieszkania. doczyściliśmy to gniazdo miłości, pospłacaliśmy zaległości. zapełniliśmy meblami, dobytkiem.  no bo jak nie my to kto?
Srak?
Srak sra. i w domu i na zewnątrz, opowiadając o tym co się przydarza.
Srak jest piękny we właściwy sobie sposób. nie tylko on.
jakiś czas temu, gdy byliśmy jeszcze znajomymi na fb, przeczytałam ciekawe zwierzenia poTomka. na pewnym forum. wiecie, wzion się z nicości po skończeniu 18-tki. a raczej z totalnej patologii. ja jestem patologią, cała jego tfu!  rodzina. wszyscy. huk z tym.
wczorajsza draka w domu rozwaliła mnie totalnie.
wynoszenie pierdół dobiło. czepialstwo Młądej rozwala totalnie. piekło domowe z przerwami na oddech.
a ja wstaję co rano i szukam w sobie pocieszenia, jasnych plam spokoju i ciszy by móc cokolwiek zrobić.

bardzo mi dolega brak kasy. nie wiem co dalej. jakoś się ogarnę. COŚ WYMYŚLĘ.



piątek, 3 lutego 2017

na zakręcie

tak refleksyjnie mnie najszło. paczę po blogach, ludziach. wszędy rozwój, dzieje się a ja ciągle w tym samym miejscu. gorzej, kto nie idzie do przodu ten się cofa.
nie mam zupełnie pomysłu co dalej. chwilowo jestem w oczekiwaniu na ....... na razie sza! z pewnością to będzie jakaś odskocznia.
na razie osiadłam i oganiam się od wszystkiego. mać w domu, uwiąd w domu i to na mnie działa masakrycznie. ten pierdzielony dar współczucia kopie mi doopę totalnie.
mam nadzieję, że jeszcze tylko kilka dni posiedzi i wybędzie do ciotki. ja nie wyrabiam.

odgrażałam się, że nie rejestruję tlf. wytrzymałąm so 31-go. ale mamo, ale Lu. no musi być kontakt!  no jak to? polazłam na pocztę. ustałam w kolejce co swoje. - Pani numer już jest zarejestrowany. rzecze panienka z okienka. jak? Kto? Kiedy? podała ID kompa z którego to poszło. hp.
1-go głos w tlf znów nadaje - MUSISZ zarejestrować swój telefon bo inaczej zostanie zablokowany i przepadną Ci wszystkie środki.
myślę sobie: osz ty firmo złodziejska! firmo podła i przewrotna. czekam
2-go: twój telefon został zablokowany. myślę- mała strata. złodziej się nie dorobi
3-go: " blokada na twoim telefonie nie jest na zawsze - możesz znowu dzwonić i SMS-ować jeśli zarejestrujesz ten numer w salonie, na poczcie lub punkcie ruchu.

no to czule sieci odpowiadam: walcie się! mogę chcieć mieć ale nie muszę. mam wybór. wybieram życie bez telefonu, bez tv. bez radia.