czwartek, 2 lutego 2017

BO PARA WODNA TO TEŻ GAZ CIEPLARNIANY

latem wędrowałam okolicznymi uliczkami w celu ? już nie pamiętam. w głowę mi się wklepała tabliczka informacyjna na jednym z budynków. "produkcja masek ochronnych". wklepała się, zainstalowała a ja w ramach spacerów postanowiłam odwiedzić ten rejon, i ewentualnie porozmawiać o zakupie i generalnie o onych. może jakiś interes się ukręci czy cóś? ostatecznie jeśli olej kokosowy, wg miszczów, likwiduje próchnicę i ubytki w zębach, to czemu nie próbować zarobić na czymś nieskończenie sensowniejszym.
idę, lezę, człapię - dolazłam. ten budynek, ta uliczka, ten zakamar a tabliczki niet! inna za to jest. myślę - rozwinęli się, przenieśli. bo popyt. wchodzę, pytam. i tu niespodzianka. nigdy czegoś takiego tam nie było. NIGDY!!!! huk ze mną. ja mogę żyć w oparach absurdu, nie kontrolować rzeczywistości, ale letnią wyprawą nie byłam sama i mam świadka, że tabliczka z odnośną informacją wisiała. jak wół.

mózg mam już wyprany totalnie przez nadmiar informacji zewnętrznie podawanych. wrócę do tego co było, co jest i co widać.
A było/były - kotłownie opalane węglem na każdym osiedlu, szkoły, przedszkola, uczelnie. kto pamięta autobusy ogóry?, berliety, ikarusy z oddechem smoka, lokomotywy węglowe, spalinowe, ogniska palone bez limitu, samochody na ropę, benzynę z ołowiem, przemysł każdy buchający dymem do woli. ciężarówy, żuki, stary, autosany i inne cuda techniki. pewnie już niewielu. a jednak PAMIĘTAM !!!!!! - niebo błękitne o poranku az po horyzont, zimą lokalny smrodek węgla, który był w zdecydowanej mniejszości w stosunku do świeżego powietrza, mimo, że w każdej kuchni palono węglem, w każdym piecu przynajmniej raz dziennie się kopciło. tak było w latach 60-tych i 70-tych. jeszcze.
ale pamiętam czym palono. nie choojstwem ruskim, nie choojestwem z odpadów a pięknym, brunatnym węglem. gdzie on kufa jest?????
żebym ja była miejska picz z tipsem od urodzenia, to może bym dała sobie wcisnąc różne kity. choć prawdę mówiąc przy natłoku róznych info można się pogubić.
fizycznie sprawdzałam palenie się różnych rzeczy. w ognisku, w palenisku. za chooja pana dobry węgiel i drewno nie bucha na czarno. szarawo czasem owszem. ale nie blackiem.
czarno dymie plastik, guma, szmata. sprawdzone włsnoocznie na jarającym się tygodniami wysypisku śmieci. węgiel jaki  by nie był nigdy czernią nie jechał. najwyżej był bardziej lub mniej kaloryczny czyli przekładając na nasze dawał więcej lub mniej ciepła. lepiej lub gorzej się spalał.

mamy- paliwo bezołowiowe, palimy gazem, są katalizatory, filtry. elektrociepłownie z filtrami a wstaję rano i chooj. czy to lato czy zima horyzont eubany na buro-granatowo-różowato. wiecznie i na okrągło.

wniosek nasuwa się jeden. te wszystkie wynalazki o kant doopy potłuc. nic nie dają, niczego nie polepszają. jest źle i gorzy.
pytanie mam : co nas tak syfi? bo nie wyngiel - to pewne.

co się zmieniło? jesteśmy w UE. co to zmieniło? jesteśmy bardziej otwarci. więcej jeździmy, latamy.  i tak se myślę, że otwarcie korytarza powietrznego nad Polską spowodowało ten syf. ( pomijam teorie różne ).
jesteśmy na skrzyżowaniu. po prostu. tak se myślę. ale mapka mówi co innego:
http://aviateam.pl/mapa/radar/

a ta grafika po prostu onieśmiela:
http://www.download-map.com/CO2-Emission-durch-Energieverbrauch-pro-1000-Einwohner-in-Europa

tu trońkę inne dane, ale istotna jest informacja na dole stronki dotycząca samych gazów cieplarnianych. co to po prostu technicznie jest:
http://www.consoglobe.com/co2-en-emet-en-europe-cg

Głównymi gazami cieplarnianymi

- Para wodna (H2O) 
- w  dwutlenek węgla  (CO2) 
- w  metan  (CH4) 
- w  podtlenku azotu
- The  fluorowęglowodory  (HFC) 
- The  trifluorek azotu  (NF3) 
- The  perfluorowęglowodory  (PFC)


no to rozkmińmy te gazy:
1. para wodna - zdziewni?
2. CO2 - nie ma zskoczenia
3.metan - czyli goowna i pierdy
4. podtlenek azotu - info z WIKIPEDI-> Tlenek diazotu, podtlenek azotu (nazwa Stocka: tlenek azotu(I); wzór: N2O) – nieorganiczny związek chemiczny z grupy tlenków azotu, w którym azot jest na formalnym stopniu utlenienia I. W rzeczywistości atomy azotu są nierównocenne i związek ten można uznawać zaazotek i tlenek azotu(V). Podtlenek azotu stosuje się do znieczulania anestezjologicznego (tzw. gaz rozweselający). Należy on do głównych gazów cieplarnianych[8].
W temperaturze pokojowej jest to bezbarwny, niepalny gaz o słabej woni i słodkawym smaku. Temperatura topnienia wynosi −91 °C, temperatura wrzenia −88 °C.
Podtlenek azotu można otrzymać przez termiczny rozkład azotanu amonu w temperaturze 170 °C. Gaz o wysokiej czystości do celów laboratoryjnych otrzymuje się poprzez wkraplanie kwasu azotowego do roztworu mocznika w stężonym kwasie siarkowym, a następnie przepuszczanie przez płuczkę z roztworem wodorotlenku sodu.

Historia[edytuj]

Gaz ten został odkryty przez Josepha Priestleya w 1772 roku. W latach 90. XVIII wieku Humphry Davy przeprowadzał na sobie i swoich przyjaciołach (m.in. na poetach Samuelu Taylorze Coleridge'u i Robercie Southeyu) eksperyment sprawdzający działanie gazu na organizm człowieka. Okazało się, że gaz uśmierza ból, a osoba poddana jego działaniu pozostaje częściowo świadoma. Właściwość ta została wkrótce wykorzystana głównie w zabiegach dentystycznych oraz w znieczuleniu w czasie porodu. Po raz pierwszy własności anestetyczne podtlenku azotu wykorzystał amerykański dentysta Horace Wells, który praktykował w Hartford (w stanie Connecticut)[9].

Zastosowanie[edytuj]

Gaz anestetyczny[edytuj]

Podtlenek azotu jest powszechnie wykorzystywany jako jeden ze składników znieczulenia ogólnego złożonego, a także (głównie na Zachodzie) do znieczulenia w stomatologii. W mieszaninie z tlenem w stężeniu do 70% jest nośnikiem innych ogólnych środków anestetycznych (sam ma słabe działanie znieczulające). Stosuje się go również w połączeniu z dożylnymi lekami znieczulającymi,opioidami i lekami zwiotczającymi (podtlenek azotu praktycznie nie działa zwiotczająco na mięśnie). Ma silne działanie nasenne. MAC dla podtlenku azotu wynosi 104% co oznacza, że nie może być stosowany samodzielnie do znieczulenia chirurgicznego. Wykazuje niewielkie właściwości euforyzujące, z tego powodu jest nazywany gazem rozweselającym. Podtlenek azotu inaktywuje kobalaminową formę witaminy B12, dlatego długotrwałe użycie dużych ilości może prowadzić do objawów niedoboru witaminy B12 (anemii i neuropatii), może uszkadzać szpik kostny i ma negatywny wpływ na jajniki i jądra. Nie dotyczy to jednak sporadycznego użycia tego gazu. Objawy użycia mogą również przypominać stanzatrucia alkoholowego.
Podtlenek azotu bardzo szybko i dobrze wchłania się z płuc do tkanek organizmu. Wykazuje niską rozpuszczalność we krwi oraz minimalny stopień metabolizowania (poniżej 0,004%), po zaprzestaniu podawania jest więc szybko usuwany przez płuca w postaci niezmienionej.
Stosowanie tego gazu powoduje ryzyko niedotlenienia tkanek (dlatego używa się go tylko w mieszaninach z tlenem), jednak jeśli do niego nie dojdzie, działania niepożądane są bardzo niewielkie. Na skutek przenikania N2O do zamkniętych przestrzeni zawierających powietrze, może dojść do różnorodnych, krótkotrwałych zaburzeń, np. na skutek przedostawania się gazu do ucha środkowego, pacjent, może przez pewien czas po operacji gorzej słyszeć. Są to jednak działania ustępujące z reguły samoistnie. Niebezpieczne są natomiast zanieczyszczenia, często znajdujące się w butlach z N2O, na przykład NO.
Bardzo ciekawym faktem dotyczącym tego gazu jest zmniejszanie się tolerancji organizmu na tę samą dawkę – w przeciwieństwie do większości narkotyków, po dłuższym używaniuN2O, zmniejszona dawka może dać taki sam efekt jak na początku.

Stomatologia[edytuj]

Sedacja wziewna N2O jest wskazana u osób, które odczuwają paniczny strach przed zabiegami stomatologicznymi. Sedacja pozwala na ograniczenie dyskomfortu, np. w czasie pobierania wycisków. Stosowana u dzieci pozwala zwłaszcza na wykonanie koniecznych zabiegów, których nie udałoby się przeprowadzić skutecznie bez znieczulenia ogólnego[10].

Dodatek do żywności[edytuj]

Podtlenek azotu jest dopuszczony do użytku jako dodatek do żywności. Jest doskonale rozpuszczalny w tłuszczach, co wykorzystano w przemyśle spożywczym do tworzenia piany, szczególnie z bitej śmietany w sprayu. Wypełnia się nim również opakowania zawierające łatwo psujące się produkty (np. chrupki ziemniaczane). Na liście dodatków spożywczych legalnie dopuszczonych w Unii Europejskiej, tak zwanej liście E, posiada numer E942.

Tuning samochodowy[edytuj]

 Osobny artykuł: nitro (motoryzacja).
Podtlenek azotu jest też stosowany w tuningu samochodowym (NOS – nitrous oxide system). Jest on wtryskiwany do układu dolotowego lub bezpośrednio do cylindrów, co umożliwia gwałtowne zwiększenie ilości spalanej mieszanki i powoduje chwilowy wzrost mocy silnika. Efekt jest natychmiastowy, jednak użycie może być tylko krótkotrwałe, ze względu na wytrzymałość silników.

Paliwo rakietowe[edytuj]

Podtlenek azotu jest też stosowany jako utleniacz w paliwie do silników rakietowych – został użyty na przykład w pierwszym komercyjnym statku kosmicznym SpaceShipOne.
5. fluorowęglowodory - takie info z netu - http://wiedza.alkahest.umcs.pl/tag/fluoroweglowodory/
6. trifluorek azotu - składnik paliwa
7. perfluorowęglowodory - http://www.marketing-news.pl/message.php?art=85 no i uj i tyle. reszty szukajcie SAMI. BO MI COKOLWIEK OPADŁO I ZWISŁO I JEBŁO O GLEBĘ TOTALNIE. 

poniedziałek, 30 stycznia 2017

kanalizacja

do posta natchł mnie http://agronauta4.blox.pl/html. i tak jak On, uczciwie uprzedzam, że  to temat dla twardziochów i niewrażliwców. przyjemnie nie będzie. będzie o starości.

opowiastka ciotki o gościu 70+, który radośnie siusiał do lodówki, bo mu się popierdzieliła ze sraczem przyjęłłam z dużym luzem. ostatecznie mać, choćby chciała w szuflady mi nie naleje. mać odstawia inne numery. odpowiednie dla wieku 80+
ponad 2 lata temu zaczęła jej przeciekać kanalizacja. w tym wieku jakby już się zdarza. nie czyma się i tyle. ale warto to jednak przebadać. bo może jednak to nie starość a co innego. choroba. wyleczalna. zawlokłam więc oną do wracza. wracz grzecznie mnie wypierdzielił z gabinetu, bo mać  przecież jest dorosła. a dorosła zapodała sobie leczenie u urologa. rodzinnego olała. 1,5  roku czekania. i już właśnie w TYM kwietniu nastąpi wiekopomna chwila. a tymczasem...
kanalizacja cieknie, myśl też cieknie i ciurka. dziwnie.
kobieta zamiast kupić se podkłady, ligninę i te rzeczy z upodobaniem bawi się  papierem toaletowym. bo niby tańszy. przesikuje się jak niemowlę ładne kilka razy na dobę. w zasadzie już nie donosi do kuwejtu. i można by to olać, osrać, wrzucić w nieważne, o ile nie dotyczyłoby to domowników. a dotyczy. wielopłaszczyznowo. i dogłębnie kanalizacyjnie i rurowo. nie że zapycha klopa, dwa, trzy epizody w zabawę w szambonurka już zaliczyłam, połamaną sedeskę zaliczyłam, wyrwany kibel z rury odpływowej zaliczyłam, popękana sedeska, kolejna, w trakcie. to wszystko nic drodzy państwo. w ramach oszczędności te "podkłady" suszy. wpierdziela za każdą rurę, każdy kaloryfer. upojna won amoniaku unosi się w całej chałupie o ile nie zorientuję się szybko.
ostatnio zaszantażowałam - jeszcze raz wpierdzielisz to dobro za rury, to opiszę na blogu, w świat pójdzie. spokój był tydzień. dziś podjęła jedynie słuszną decyzję - jej mieszkanie, jej rury, robić będzie to co jej się podoba.

ja też robię :p

zemsta jest rozkoszą boków :D

niedziela, 29 stycznia 2017

Żarna czy krypta?

   ( wersja niedosłowna )nudno Ci u nas wieczorami. każden jeden, poza babelotem, siedzi przy monitorku.
tym razem coś mnie podkusiło na rozmowy w stylu lekkiem.
zaczęło się od opcji poza warszawskiego leża rodziny a skończyło się na moim od czapy - ale pamietaj, nie że już, ale broń buk, nie chcę do trumny. za te psiąt lat np. bo wiesz-tu lecę przypomnianym argumentem-leżeć odłogiem w jednym miejscu do czasu porachunków, tfu!, wskrzeszenia, eee..... no! sądu ostatecznego, to lipa, kicha i w ogóle wypraszam sobie.
z pokoiku słyszę-tez bym nie chciała, żeby Cię robaczki jadły mamuniu,
tak! robacków nie chce, fazy płynnej przechodzić też....o fu.......szybko przeskoczyłam na Tybet.
pytam Młądej-oglądałaś Kunduna? nie...hm...dziecię nie ogląda nic prócz ulubionych aktorów, filmów o niewyjaśnionych i słucha muzy. tyle. Więc objaśniam pokazując jak mnisi dzielą pudełko na człowieka, jak kuraka, po stawach i tłumacze, że skarmiają ptaszokami, gnaty miażdżą i też wydają na posiłek. tłumaczę przemieszczając zadek do swego biura i dali słysze cichutkie
-a potem ptaszki srają Tobą mamusiu
padam ze śmiechu. wizja jest cokolwiek jedyna . zabawna. więc dokładam jeszcze urzyźnianie ziemi, życie w roślinkach i innych stworzonkach.
pamiętaj! Żadnych takich, żadnych grobów, kurna urna i tyle. na szczyt i będę sobie latała. a Ty na pociechę se odsyp kawałek, żebyś się mogła matce czasem na kawałku memłona wypłakać.
pomysł się spodobał. Córkom. mojej maci nie.
z prędkością światła znikła u siebie
a rano była zemsta szejtana.


BÓG na zasadach. cz 3

My kosmici.
kto mnie umieścił na tym statku kosmicznym zwanym Ziemią? dokąd lecę? jaki jest cel tej podróży?
po co? kto? dlaczego?
często pytam?

och, ile różnych odpowiedzi słyszałam: dla miłości Boga, dla zbierania doświadczeń, dla nauki, w celu przedłużenia gatunku itd, itp.

dlaczego znajdujemy się w takiej sytuacji? w tak olbrzymich odległościach od innych planet? i przemierzamy w ciągu doby miliony kilometrów nawet tego nie odczuwając.

patrzysz na kwiat i widzisz życie. widzisz tajemnicę.
patrzysz na ptaka i jedyne co możesz, prócz zachwytu nad jego pięknem,  to uśmiercić. ale nie stworzyć.
komórka-tajemnica stworzenia.

ludzie polują. zabijają.
czy pomyślą, że mały szarak, w swej konstrukcji, jest więcej wart niż potężne nieraz maszyny? to jest żywe stworzenie. w życiu jest tajemnica.

swego czasu wielu uważało, że robactwo powstaje samo przez się z brudu. nie z żywych zarodków ale z kurzu i pleśni. pyłu i wilgoci. z materii nieżywej. i dziś naukowcy starają się wykazać, ,ze wszelkie początki życia na ziemi rozwinęły się drogą samorództwa z materii nieożywionej. pod wpływem ciepła, elektryczności i innych sprzyjających czynników.samorodnie.
czy to jest logiczne?

- jak martwa materia mogla wlać i drugą życie jeśli go sama nie miała?
- jak z nieżywego może powstać żywe?
- materia nieożywiona z natury swej dąży do największego spokoju i zupełnej niezmienności. pierwiastki dążą do najtrwalszych połączeń chenicznych. w żywej komórce roślinnej powstają połączenia coraz mniej trwałe.
-żywa materia pochłania ciepło
-w żywych organizmach różne ich części działają dla dobra całości.
w materii żywej jest ruch, wymiana soków, odżywianie się i wzrost.w martwej zachowanie bierne i zastój.
to mówi sama natura.

tak. by powstało życie, prócz materii potrzebne jest jeszcze coś. od czasów Pasteura teoria samorództwa została obalona. prawa i zasady dziś obowiązujące w przyrodzie są niezmienne. od zawsze. skoro dziś samorództwo nie jest możliwe to i dawniej go nie było.

ani teoria panspermi, ami przybyszy zarodkowych w szczątkach meteorów czy innych nie znajdują potwierdzania w doświadczeniach laboratoryjnych. i empirycznych. ( spalanie w atmosferze, ultrafiolet).

;) kto nie uznaje Boga, musi uwierzyć w samorództwo.



BÓG na zasadach. cz 2

Powtórzmy: jeśli raz nic nie istniało, nic nie istnieje w ogóle, gdyż z niczego nic nie powstaje.

" Tymczasem stwierdzamy istnienie świata, czyli fałszywe było założenie, że wszystko bez wyjątku jest w świecie fałszywe. Istnieją zatem jakieś byty konieczne. między bytami koniecznymi istnieć musi bezwzględnie konieczny. wszystkie byty względnie konieczne zależą bowiem w istnieniu od wyższej przyczyny sprawczej, a zależność w istnieniu musi się ostatecznie zatrzymać na bycie w istnieniu całkowicie niezależnym, czyli BEZWZGLĘDNIE KONIECZNYM, jeśli w ogóle ma coś istnieć."

we wszechświecie panuje ruch, a gdzie ruch tam potrzebna siła poruszająca.
gdzie ona jest?
w materii? -> materia jest bezładna, obojętna na ruch i spoczynek. więc nie może sama z siebie się poruszyć. wykonać w sobie jakiekolwiek zmiany.
gdyby mogła to zrobić, fizyka nie miałaby zastosowania. żadne prawa by nie istniały. prawo ruchu również.
skoro więc materia sama sobą nie mogła nic, to logiczne, że musiała ten ruch otrzymać, musiała zostać poruszona przez siłę zewnętrzną. i to niematerialną.

musi więc być jakaś istota niematerialna, która pierwszą z rzędu materię w ruch wprawiła i dała początek wszelkim zmianom i zjawiskom we wszechświecie.

ok. wiemy już, że każda zmiana zależy od przyczyny sprawczej różnej od zmiany.

Każda zmiana polega na urzeczywistnieniu jakiejś możności; byt, który przedtem tylko mógł posiadać jakąś własność, teraz rzeczywiście ją posiada. moze to tylko zaistnieć pod wpływem bytu, który tę własność już posiada. przyczyna->skutek.
jest niemożliwe, aby ta sama rzecz, pod tym samym względem i równocześnie była w stanie możności i rzeczywistości: gdzie jest możność jakiejś doskonałości, nie ma rzeczywistości tejże doskonałości.

lecim dalej:
przyczyna sprawcza zmiany albo się zmienia przez to, że powoduje zmianę, alno się nie zmienia. jeśli się nie zmienia, jest niezmiennym sprawcą zmiany. jeśli się zmienia, zależy od nowej przyczyny sprawczej, której jest istotnie podporządkowana: tak długo bowiem działa, jak długo się zmienia i tak długo właśnie pozostaje pod aktualnym wpływem tej przyczyny. w tym przypadku zatem tworzą przyczyny ciag zmian przyczyn istotnie podporządkowanych, w którym musi istnieć przyczyna pierwsza.

ta czy inną drogą dochodzimy zawsze ze zmian do istnienia pierwszego, niezmiennego sprawcy zmian ciągłych.

no i tak dochodzimy do wniosku, że niezmienny sprawca zmian, musi posiadać pewne przymioty.
-JEST BYTEM NIEMATERIALNYM. ciała materialne są tylko  pośrednimi przyczynami zmian, bo same się zmieniają, aby zmiany wywołać w innych.
-JEST BYTEM BEZWZGLĘDNIE KONIECZNYM. do jego istoty należy istnieć.
-POSIADA CAŁĄ PEŁNIĘ BYTOWANIA. wszystkie możliwe doskonałości w stopniu nieskończonym. jest czystą rzeczywistością  pod kazdym względem.
-RÓŻNI SIĘ RZECZOWO od wszystkich bytów świata doświadczalnego. które zmianom podlegają.